Obserwatorzy

piątek, 17 czerwca 2016

Warto był spojrzeć innymi oczami :)

Co w moim lalkowym świecie, jest doskonały. Kolekcja zamknięta, tak mi się wydaje. Mam wszystko co chciałam mieć.
W tym momencie najbardziej cieszą mnie Keny. 
Kiedyś ich nie cierpiałam.
Tym czasem sama ich wybrałam i wystylizowałam bo inaczej patrzeć na nich by się nie dało.




Pierwszym Kenem, który zdobył moje uznanie był Blain. 
Obeszło się bez przeróbek.


Jest jeszcze kilku ciekawych Kenów w lalkowym zbiorku. 
Są niestety mniejszością wśród lalek.
Porządkowałam zbiorek i dużo lalek sprzedałam, szkoda ale jedne rzeczy z nami zostają inne nie, jak mawiał taki jeden też kolekcjoner, miał rację :)
Jego rupieciarnia mieszkanie były jak muzeum uśmiecham się na wspomnienie. Mam podobnie.

piątek, 18 marca 2016

Cut and Style zmienia fryzurę :)

To moja pierwsza lalka trupek z pchlego targu w Szczecinie. Miałam w tym czasie trzy lalki, jedna z czasów dzieciństwa. Fascynacja tematem Barbie kwitła w najlepsze :)
Dziś ta lalka po reroocie wygląda tak:



Piątkowy wieczór, właśnie umówiła się z kumpelą na dziką przejażdżkę. 






Zaczęłam zaglądać na pchle targi i do tzw. szmateksów i znajdować niewiarygodne różności.
Teraz mam już niemalże wszystko o czym mogłam zamarzyć w lalkowej kolekcji.


wtorek, 26 stycznia 2016

Czarne włosy i różowa grzywa :)

Znów przerobiłam Kena, efekt jest super z nudziarza przeistoczył się w ciekawego lalka.

 




Całkiem przyjemny ten reroot, zwłaszcza gdy lalka nabiera pożądanego, porządnego i jak najbardziej  właściwego wyglądu :)
Włosy  pochodzą od dawcy z pchlego targu za piątaka, a reroot można zrobić w dwa wieczory:)

środa, 30 grudnia 2015

Inne magiczne lalki, które kolekcjonowałam :)

Zafascynowana baśniami i klimatem magii zbierałam swego czasu lalki czarownice, te najpaskudniejsze ale całkiem sympatyczne dają się lubić.

Ta błyska dziko czerwonymi ślepiami i śmieje się przeraźliwie, zaraża tym śmiechem.


Ta ma takie same właściwości :)


Ta to już praska kukiełka przywieziona z włóczęgi po Czechach.


Ta to giganta jest ogromniasta :)


Ta czarownica chwali się dekoltem i gołym tyłkiem przezabawna :)



Ta jest najnowsza w kolekcji kiedy rzuca zaklęcie tańczy, śpiewa i wiruje wokół własnej osi. Dopadłam przez przypadek w szmaciarence, podczas spaceru :) a zaklęcia skuteczne :)


Całkiem przyjemna kolekcja miałam ich więcej, ale niektóre zostają inne nie, wiadomo.

wtorek, 22 grudnia 2015

Magia Świąt :)

Kocham ten okres już od początku grudnia.
Moją ulubioną Barbie jest zielonooka  Happy Holiday z 1997 roku.
Równie świąteczna i magiczna jest Moonlight Magic Barbie. Tym świętom będzie towarzyszyć pełnia księżyca :)







 Leci Mikołajka, niewesołą ma minę,
Że musi do nas przychodzić kominem.
Więc gdym ją spotkała, jakby raził ją prąd,
Dała prezent i życzyła Wam Wesołych Świąt!

niedziela, 20 grudnia 2015

Lalkowe marzenia, ciągłe zmiany i nowosci

W swojej kolekcji lalkowej mam już wszystko co chciałam. 
Kiedy zaczynałam nawet nie marzyłam o takiej różnorodności. Lalki mają teraz swoje regały, mebelki, pokoiki - dioramy.
Odkryłam cudowny lalkowy świat blogi, fora i innych lalkujących.

Ostatnio do kolekcjo dołączyła Kayla Secret Spells z pchlego targu za 10 zł w idealnym stanie bez ubranka.
Od dawna chciałam ja mieć i marzenie o rudowłosej czarownicy się pełniło.















 Rudzielec i koleżanki :)

sobota, 21 listopada 2015

Nowy Fred

Ostatnio trochę pozmieniałam moje lalki. 
Kiedyś na pchlim targu kupiłam Kena, jak się okazało to nie kto inny tylko Fred ze znanego i lubianego serialu ze słynnym Scooby Do.


Tak wygląda w oryginale:






foty z sieci

Tak wygląda w mojej kolekcji :)




Metamorfoza była niezbędna i jakże korzystna ;)




Ciekawa piosenka, taka mruczanka i super teledysk :)