Obserwatorzy

czwartek, 3 lipca 2014

Mój dzień :) chmury wyszły na spacer po niebie i stadko Kenów :)

Dziś mam urlop :) :) :) Czuję się tak jak w tej starej piosence ...w kalendarzu jest taki dzień, przeznaczony wyłącznie dla ciebie, słońce wyszło na spacer po niebie... Dziś kłębią się chmury ale serducho jakieś lekkie.
Tonę w rozmyślaniach, wspomnieniach, mogę zrobić to czego się nie da kiedy jestem uwięziona w czterech ścianach biura, nadrobić różne zaległości. Napisać coś na blogu :)


Kiedyś zupełnie nie podobały mi się lalki Ken. Nie chciałam mieć takich w kolekcji. Teraz zmieniłam zdanie. Są zdecydowanie mniejszością.

Ostatnio zakupione na moim pchlim targu. Wielbiciele motocykli.

Z pchlego targu zabrali buciory i kask idealne na motorowe wypady.
  


Jeden z pierwszych Kenów kupiony na wyprzedaży za połowę ceny i to mnie zachęciło. 
Potem zupełnie się zmienił. Przemiana wyszła rewelacyjnie i ja zmieniłam nastawienie do Kenów :)
 

 i kolejne :)

ten lubi Castle Party (koszulka) tak trzeba przyznać CP to moje miejsce, za każdym razem czas spędzony tam to coś wspaniałego:) kluby, koncerty, muza i całe to zjawisko:)

 i to też fan słynnego Castle Party ;)

i Shang spowity w Bluszcze :)

i tak w asyście ptasich śpiewów i przelotnych kropli deszczu sportretowałam tych  przebywających w domu, portretowałam w ogrodzie :)
jeszcze ci z mieszkania :)

mój ulubiony i taki opis go chyba dotyczy :)
 ...umie siedzieć na ławce i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce

ziewa, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą, gdy na procesjach tłumy pobożne krzyczą ale za to jest wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka, śmieje się, i na dnie siebie żyje słodkim snem bez treści.....





Foty robione wieczorkiem nad rzeką w pełnym słońcu :)
W sumie mam 14 Kenów.

wtorek, 1 lipca 2014

Podwójna czarnoskóra :)

Kolejne lalki doczekały się wpisu.  Ta kupiona w szmaciarence, w całkiem dobrej kondycji.


Muszę przyznać, że bardzo mnie ucieszyła ta zdobycz. Dobrałam jej nowe ubranko i buty.

W domu czekała bliźniaczka. Są bardzo podobne, różnią się kolorem włosów
i makijażem. Siostrzyczka jest z jakiejś zbiorowej aukcji z Allegro.






Czy ktoś kojarzy jakie to Barbie?

czwartek, 26 czerwca 2014

Miłośniczka wędrówek i tatrzańskich kniei, nietoperzy i lalek Barbie :)

Znów zawędrowałam tam gdzie chciałam i czułam się wspaniale:) 


Ta chatka to pamiątka z Sandomierza. W takiej chatce mogłabym się zaszyć gdzieś na jednej z  tajemniczych polanek i być i żyć w takim towarzystwie




ta ptaszyna była bardzo przyjazna, fruwała koło mnie cały czas kiedy siedziałam na jednej polanie :) 
teraz wieczorami próbuję podglądać nietoperze :)
tak jak w wierszu

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Nietoperz



Gdy już zmierzch wonne olejki w tęczowe niebo wetrze,
nietoperz wylatuje ze strychu
i zaczyna mierzyć po cichu
wielkie koła tęsknoty rozlane na wietrze...


Traci ślad i zaczyna na nowo.
Cicho trzepie skrzydłem błoniastem
i mierzy, i mierzy do świtu
koła wieczornych tęsknot wiszących nad miastem.

tak to moja tęsknota unosi się teraz nad miastem

a to hallowenowa Barbie ma suknię w nietoperze, bo powiem szczerze uwielbiamy nietoperze:)




środa, 11 czerwca 2014

Nocturnal animal

Co mnie ostatnio zachwyciło, na pewno rezerwat Góry Pieprzowe w okolicach Sandomierza. Spędziłam tam ostatnią upalną sobotę. 






Tej soboty nocna mgła była wyjątkowo zjawiskowa. Jestem nocnym zwierzątkiem, wieczorami mam więcej energii a nocami mogłabym spacerować bez końca, nocne plenery zawsze są jakieś wyjątkowe.

Tą dredziarę wpisałam już na bloga. Właśnie podziwia zachód słońca na jakiejś malowniczej łączce :)







Ma nowe foty, a dredy to mój reroot, którym ją uratowałam.

Moje lalki Barbie zachwycają mnie codziennie.

środa, 28 maja 2014

Velma

Velma bohaterka filmów z dawnych dobrych czasów. 

Tak wyglądała w oryginale.
fota z sieci



Spodobała mi się bo ma jasna karnację i piegi. Jest ciekawą, unikatowa zdobyczą z pchlego targu. 


Ma mold i ciałko teen Skipper. Już z innym psem w ładniejszej sukience. 


 Niestety nie obuta, dziężko o buty dla płaskostopych lalek. Gdyby ktoś chciał odsprzedać jestem chętna :)


 Adoptowała jeszcze jedna małą psinę :)



wtorek, 27 maja 2014

Zielonowłosa ;) i upalna niedziela


Pchli targ jakoś magnetycznie na mnie podziałał, znów się tam wybrałam. Tym razem przyniosłam sobie więcej radochy do odszczurzenia. Ta Barbie w stanie opłakanym, teraz, po SPA wygląda tak. 


Ma płaskie stopy trudno dobrać dla niej buty ale coś wykombinowałam. 


Lalka ma ciałko typu pajacyk, bardzo fajna artykulacja. Kiedyś natknęłam się na taką w sieci ale nie pamiętam jaka to Barbie. Może ktoś pomoże mi w identyfikacji?



Z pchlego targu przywędrowało jeszcze dwóch całkiem ciekawych Kenów i jedna dawczyni ciałka, piegowata Velma i ciekawa lalka, która dużo mówi i śpiewa z mechanizmem. 

Cudowny dzień,  tą rodzinę z ośmiorgiem dzieci ślicznych, puchatych bobasków spotkałam nad rzeką.

sobota, 17 maja 2014

(Lagoona Abbey) Rochelle Goyle

Z łatwością zidentyfikowałam moją Monster high to Lagoona Abbey. 
Sesja w deszczowej aurze.







Druga lalka już po SPA i w nowej stylizacji :) codziennie Halloween :)



fota z sieci