Obserwatorzy

niedziela, 4 stycznia 2015

Sylwester, Jude Deveraux i Jacek Wróbel.


Kolejne pozycje z listy do zakupienia już są moje.
Ten Ken dotarł do mnie w Sylwestrowy wieczór. Tak wygląda w oryginale.

 fota z sieci

Zmienione  ciałko to plus bo tamto i te ogromne dłonie nie podobały mi się.
Szkoda tylko że włosy zostały skrócone i oczy przemalowane z zielonych na brązowe.


 
 

   



Pirata kiedyś można było kupić w sklepach zabawkowych bez problemu, nawet były jakieś promocje. Dopiero kiedy zniknął na dobre żałowałam, że go nie kupiłam.
W sylwestrowe popołudnie poszukałam na Allegro i oczom nie wierzę jest w bardzo przystępnej cenie z możliwością odbioru osobistego w Krakowie.  Więc była też okazja odwiedzić stary dobry Kraków :)



Kliknęłam i umówiłam się w Krakowie. Poprzednia właścicielka, mała blondyneczka dostała go w prezencie i po jakimś czasie stwierdziła, że go nie chce. Teraz ma go duża i bardzo się cieszy :)
Wiał wicher porywisty kiedy wybierałam się do Krakowa, było zimno a wracałam przy marznącym deszczu. Powrót do domu przypominał spacer po mokrym lodowisku ale wracałam już w towarzystwie Jacka Wróbla :)
W pociągu popijaliśmy nasze ulubione soczki, było niesamowicie wesoło i te morskie opowieści :)













Założę się, że tęskni za morzem nie bardziej niż ja.  Byle do wiosny.


fota z kalendarza

czwartek, 1 stycznia 2015

Syreny

W ostatni piątek na pchlim targu, który tak lubię wyszperałam Jewel Hair Barbie.


Tak wyglądała. Wymagała kilku zabiegów.
Jej kumpela Midge jest u mnie od dawna.








Pewnie kupię też Christie i Teresę. Podobają mi się te zjawiskowe lalki i ich włosy.

wtorek, 23 grudnia 2014

Happy holiday :)

Święta, dużo wolnych dni więc jestem szczęśliwa. Tą lalkę każdy zna. To moja ulubiona lalka.





Do tego stopnia ulubiona, że mam je trzy. Jedna w oryginalnej sukni i dwie do przebieranek.
 


Zielonooka z burzą kasztanowych loków jest najlepsza ze wszystkich lal :)


Życzę wszystkim
Wesołych Świąt 

fotka z sieci


sobota, 13 grudnia 2014

Słoneczny piątek :)

Znowu wzięłam urlop i jak na zamówienie dzień słoneczny, wiosenny, po tych wszystkich mrokach.
Jestem w doskonałym humorze. Jeszcze jak by nie było jest jesień ta późna. Zbliżają się święta i to cudowna perspektywa. Spacerkiem wybrałam się na pchli targ z myślą o lalkach.Wróciły ze mną te:



Mam nowy regał i nową dioramę. Poza tym kilka lalek przeszło metamorfozę. Dopieszczam  swoje lalki. 




W drodze nowe ciuszki lalkowe. Najfajniejsze, że Ken taki tam, na którego byłam trochę chora wypatrzony i wylicytowany :) :) Super!




środa, 3 grudnia 2014

Znowu przybywa zima

Kiedyś, nie pamiętam kiedy przeczytałam recenzję tej książki. Parę dni temu wpadła mi w ręce. Będzie ciekawą tekturką. Iwona Kamińska "Pani świata". Planeta w odległej galaktyce, władają nią kobiety. Mężczyźni to gorsza płeć. 
Na mojej planecie lalek też przeważają kobiety ale na tej planecie głupota jednak nie jest rozpowszechniona.
Ostatnio na naszej planecie nie całej co prawda zapanował mrok, mgły, ciemne chmury a te cudowne dźwięki są idealne na takie dni, można się rozpłynąć.








W pobliskim parku jednak śpiewają ptaki i to jest wspaniałe, zupełnie jak na wiosnę. Dziś wreszcie trochę słońca jak na zamówienie i urlop :)

Królową mojej planety lalek jest ONA zachwycająca. Podziwia swoje nowe zakupy :) Musi się nacieszyć. Naprawdę fajny zestaw butków :) jeszcze tylko dopasować sukienki ;)





Ja też zrobiłam dziś fajne zakupy i jestem prze-szczęśliwa bo naprawdę nie potrzebuję wiele do szczęścia a zakupy były bardzo lalkowe ;)


poniedziałek, 17 listopada 2014

Pchli targ pełen niespodzianek

Pchli targ w moim mieście co jakiś czas obfituje w niespodzianki. Czasem można zrobić fajne zakupy za małe pieniądze i pooglądać lalkowe różności. Są Bratzillas, Bratz, Monster high i wiele, wiele innych. Szperanie w tych rupieciach jest całkiem fajne. Ostatnio kupiłam miniaturki i mebelki no i lalki i mnóstwo różnych dodatków.



Ken na razie bez ubranka, szmatki już zakupione, w drodze :)


Chciałabym mieć osobny pokój dla lalek i szklane gablotki gdzie urządzałabym pokoiki dla lalek. Może kiedyś  :)

piątek, 31 października 2014

Złota jesień, kocham jesień :)

......Dnia pewnego w październiku napłynęło chmur bez liku, powiał wicher porywiście, poleciały złote liście.....
Właśnie mija jeden z najbardziej cudownych i malowniczych miesięcy w roku. 
Mgły, pajęczyny, długie wieczory....
Kiedyś w październiku przyplątała się moja psinka i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Moja mała psina świata poza mną nie widzi :)
Miałam urodzinki no i jest Halloween, które u mnie trwa cały rok :)



Niedawno kupiłam takiego październikowego Kena to John Smith.  Wypatrzony na Allegro. Wydawał się  całkiem ciekawy. Jest trochę niższy od innych Kenów. Ma oryginalną buźkę.


Właśnie umówił się na halloweenkowy wieczór. Spędzą go razem gdzieś daleko za miastem.