Obserwatorzy

piątek, 13 grudnia 2013

Czarownica 2 czyli różowa magia

Rożnowa magia

Na złocistej fajerce
     spalę różową różę,
czarne pióreczko kurze
     i jedno ludzkie serce.

Nikogo nie otruję,
     nikogo nie zabiję,
serce to jest niczyje,
     jest ono tylko - moje.

Gołębia nie zaduszę,
     me czary są bezkrwawe,
w czarodziejską potrawą
     wrzucę mą własną duszę. 


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 

 
Kupiłam ją kiedyś jako lalkę w pudełku. Pudełko zatrzymałam, wiadomo halloweenowe, inne zawsze wyrzucałam. 

  
Moja różowa wiedźma jest cudowna :)


  W towarzystwie kumpelek.



Tutaj w towarzystwie koleżanki z równoległej ale znacznie mniejszej kolekcji halloweenowych wiedźm.

Dziś prawie pełnia i jakie halo wokół księżyca :) To moja towarzyszka dzisiejszych podksiężycowych spacerów.



czwartek, 12 grudnia 2013

Czarownica

Rodzina czarownicy

Przyrzekam wam miłość dozgonną, siwe dzwonki szaleju, błędna belladonno, sowo, nowiu, ropucho, puchaczu i nietoperzu, tytoniu bladolicy i bzów czarnych posępna zżółkła walansjeno. Ja, wiedźma bez ożoga, z sercem opalonem tęskniąca za dalekim demonem, wpatrzona w świat jak w szklaną czarodziejską kulę, kocham cię i do serca tulę, rodzino czarownicy, podejrzana, kochana...
Z tomu: Cisza leśna (1928)  
  Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Tę wyjątkowa lalkę kupiłam za śmieszną cenę w szmaciarence. Lalka w idealnym stanie, wyjątkowa bo ma piegi i kasztanowe włosy :) 




Jedna z moich ulubionych, w halloweenowym stylu :)                                                 




 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej czyli romantyczny wschód księżyca

Moje lalki nacieszają się nowym pokojem z pięknym widokiem z za okien. Jest to urocza chatka z dala od cywilizacji. Z dala od złych i głupich ludzi. Wśród dzikiej przyrody. W świecie gdzie dużo jest takich miejsc. Lasy są dzikie i nietknięte. W świecie gdzie środki do życia są dostępne, potrzeby zaspokojone, zniknęły lenistwo, zachłanność, ludzie harmonizują działania by się uzupełniać. Czas płynie wolno.
 Ale się rozmarzyłam. To przez ten wschód księżyca.


Dumna Diva Rockstar podziwia wschód księżyca. Przyjechała ze mną z Tarnowa wyszperana w szmaciarence w dniu lalkowego spotkania. Była w złym stanie. Jak się okazało dała się  ładnie zrekonstruować. Kosztowała 12 zł :)



Blond My Scene, która przyjechała z krakowskiego pchlego targu. Ma artykułowane ciałko typu pajacyk, to mi się w niej najbardziej podoba.


O wszystkim i niczym rozmawiają Pieguska moja ulubienica i inna zielonooka.


Już niedługo zagości u mnie prawdziwa wiedźma ooakowa Morticia, nieoryginalna ale równie ciekawa :) :) :) Jupi ja jo !!! Jupi ja jej !!!

sobota, 7 grudnia 2013

Mikołaj i prezenty :)

6 grudnia to dzień Świętego Mikołaja. Brodacz z workiem prezentów, renifery, śnieg. Lubię dostawać prezenty, dostałam ich mnóstwo, a przed chwilą kliknęłam i kupiłam Halloween Barbie na Allegro. Taki mój prezent dla siebie :)


Dzień bez Barbie jest dniem zmarnowanym ;)



środa, 4 grudnia 2013

grudniowe niebo i piegi

Bardzo lubię piegowate lalki. Są oryginalne i wyjątkowe, niestety rzadko takie widuję.


Tą kupiłam chyba ze względu na to, że jest nieblondynką i ma zielone oczy.

W odpowiednim sklepie zaopatrzyłam się w pędzelek i farbkę. Tym sposobem w mojej kolekcji jest jeszcze jedna pieguska.

Już grudzień, bardzo lubię ten miesiąc ze względu na długie noce. Można spacerować pod gwiazdami, obserwować niebo. W grudniu mam swoje drugie imieniny. Tak dziś ten wyjątkowy dzień. Imieniny Barbary.



Zrobiłam sobie prezent. Właściwie lalkom, dostały nowe fajne tuniki. Poza tym będą mieć nowy pokoik :)


Powyżej moja najczarniejsza i najbielsza Barbie :) Im, sobie i reszcie lalek dedykuję w tym wyjątkowym dniu, jedną z moich najukochańszych piosenek w wykonaniu Leaether Strip: Deliver me http://www.youtube.com/watch?v=C7kZ8b8e9y4  :-P

sobota, 30 listopada 2013

Hula Hair

Barbie fascynują mnie od dawna, właściwie od zawsze. Już kilka lat minęło od kiedy zaczęłam je zbierać. Gdy ktoś pyta jak długo będę się fascynować tym tematem odpowiadam bez endu. Zawsze lubiłam zaglądać do sklepów z zabawkami ze względu na Barbie. Kiedyś z jedną koleżanką zaglądałyśmy i podziwiałyśmy jednak w pewnym momencie skomentowała (co mi się oczywiście nie spodobało) "facet i lalki, trzymałabym się od takiego z daleka to nienormalne". Ludzie reagują różnie to przykre. Ja podziwiam zbieraczy lalek. Jest jeden facet któremu zazdroszczę kolekcji, ma muzeum Barbie, to Stanley Barbieman http://www.youtube.com/watch?v=EV6ENrtXjuA, jego partner ma kolekcję Kenów.
Tymczasem i moja kolekcja jest nietypowa, niesamowita. Uwielbiam lalki o ciemnych włosach, zielonych oczach. Nie przepadam za niebieskookimi blondynkami, za to uwielbiam pieguski, rudzielce i czarnoskóre.

Wyjątkowa  jest na pewno Hula Hair Barbie.

Znaleziona w szmaciarence za 5 zł. Ma cudowne włosy, ciałko typu pajacyk.


Wspaniała Hula Hair Teresa o tęczowych włosach. Kupiona na Allegro za jedyne 45 zł.


Do kompletu brakuje Chistie.

Tak więc te lalki zawsze wprawiają mnie w dobry humor a ich zbieranie daje dużo radości.

wtorek, 26 listopada 2013

Królewna

Z tarnowskiego lalkowiska przywiozłam między innymi moją śpiącą królewnę. Jest piękna.





Po moim pokoju spaceruje czarny pajączek, spaceruje pomiędzy lalkami. Mieszka w ceramicznej latarence na parapecie okna. Jest opleciona pajęczyną. Tak więc mam w pokoju pajęcze sieci, za oknem często krąży stadko nietoperzy a powiem szczerze, że uwielbiam nietoperze i czuję się czasem jak królewna w moim małym pokoju na dziesiątym pietrze.