Obserwatorzy

sobota, 14 marca 2015

Mój kolejny reroot

Lubię ooaki więc przeszyłam kilka lalek. Najpierw ktoś robił to dla mnie ale wreszcie się usamodzielniłam. 
Z kolejnego tarnowskiego lalkowiska wróciłam z dwoma Kenami. Jeden z nich zaraz potem przeszedł metamorfozę.


Miałam szczęście i w szmaciarence na osiedlu znalazłam idealną dawczynię włosków.


Trzy wieczory zabawy i efekt jest taki :)

Fotki w zimowym lesie :) Niestety zima już odeszła. Koszulka i spodnie niezawodnie  zakupione w sklepie, który wszyscy znają i lubią Pracownia Krawiecka Małych Cudów.


Wiadomo włosy im dłuższe tym lepiej ;)

środa, 25 lutego 2015

Lalkowe nowości o których marzyłam :)

Ostatnio dużo wypatrzyłam lalkowych ciekawostek i je kupiłam.
Ciekawy Ken Halloween.

Syrena
Te włosy są niesamowite gdybym takie miała :)
Jewel Hair Mermaid, długo się jej przyglądałam na Allegro wreszcie kupiłam.


Następny lalek, który mi się bardzo podoba ;)


Prześliczny rudzielec Chelsie, od dawna na nią polowałam i mam w dodatku na znormalizowanym ciałku :)


Christie blond. Miała być w dobrym stanie i tu dałam się nabrać. Ma włosy przerzedzone a włosy to to co mnie najbardziej nakręca, no ale niech będzie. 



Zima była całkiem fajna. Lubię długie wieczory i wirujące płatki śniegu. Najbardziej mnie cieszy ptasie obserwatorium, które mam w pracy na parapecie. Ziarna słonecznika i stadko ptasich gości a wspaniali to goście. Sikorki i jeszcze  inne  uprzyjemniają mi czas, kiedy miseczka jest pusta siadają na pobliskich drzewach i patrzą, potem siadają na ramie okna i zaglądają ;)
Na parapecie w kuchni całą zimę w doniczce z ziołami z ogrodu zamieszkują dżdżownice i para  małych ślimaków, wieczorami wychodzą ze swoich jamek.

Co mnie jeszcze zafascynowało: ta osoba :)
  



niedziela, 8 lutego 2015

Czarnoskóra blondyna

Zrobiłam przeszczep włosów. Wcale nie takie to trudne zadanie, nawet przyjemnie się wszywało. Przyświecał efekt końcowy i to dodawało skrzydeł.  Odpowiednia kandydatka przywędrowała od Gosi http://mojalalkowamoda.blogspot.com/ zupełnie inaczej wyglądała, też ładnie ale chciałam mieć blondwłosą Afrykankę więc włosy przeszyłam. 
Gosiu bardzo dziękuję za rady i wsparcie :)


Tak wyglądała po dwóch wieczorach morderczej pracy :)
Włosy im dłuższe tym lepsze.

Bardzo podobają mi się te lalki i one zachęciły mnie do przeszczepu włosów na mojej Barbie. 
Red Hot Diva AA.

 fotka z sieci

Barbie Diva Gone Platinum AA.
 fotka z sieci

 Moja Diva w śniegowej scenerii.




Razem z Christie Hula Hair, która ma piękne tęczowe włosy.








Jest jeszcze Christie Mermaid fantasy z blond grzywą  i właśnie taką znalazłam na Allegro :)


 fotka z aukcji :) 

Już wypatruję jej przybycia  no i będą dwie blond czarnoskóre :)

sobota, 31 stycznia 2015

Zima taka jaką lubię :)

W piątek wieczorem padał deszcz ale dziś rano kiedy odsłoniłam okna zaskoczył mnie inny krajobraz. Biała kraina dookoła. 


Kiedy byłam dzieckiem spędzałam zimowe wieczory i noce na długich zabawach na śniegu, pod gwiazdami.
Pędziłam na worku wypchanym sianem ze śniegowego wzgórza zakręconym zjazdem razem z moim ukochanym psem, najlepszym towarzyszem zabaw i spacerów.



Ostatnio w kolekcji pojawiły się one to chyba siostry :)
Jest wyjątkowo zahartowana.








Zima ma swój urok :)

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Moje zielonookie

Spodobał mi się pomysł Ani z bloga Doll Second Hand dotyczący KZB :) Uwielbiam zielone oczy. Zielonookie blondyny w moim zbiorku to całkiem liczna grupa. Oto kilka z nich.
Pani pilotka ze swoim pupilem.


Holiday Angel w innym wydaniu.


Halloweenka :)


Jest jeszcze wiele innych szmaragdowookich :)

niedziela, 4 stycznia 2015

Sylwester, Jude Deveraux i Jacek Wróbel.


Kolejne pozycje z listy do zakupienia już są moje.
Ten Ken dotarł do mnie w Sylwestrowy wieczór. Tak wygląda w oryginale.

 fota z sieci

Zmienione  ciałko to plus bo tamto i te ogromne dłonie nie podobały mi się.
Szkoda tylko że włosy zostały skrócone i oczy przemalowane z zielonych na brązowe.


 
 

   



Pirata kiedyś można było kupić w sklepach zabawkowych bez problemu, nawet były jakieś promocje. Dopiero kiedy zniknął na dobre żałowałam, że go nie kupiłam.
W sylwestrowe popołudnie poszukałam na Allegro i oczom nie wierzę jest w bardzo przystępnej cenie z możliwością odbioru osobistego w Krakowie.  Więc była też okazja odwiedzić stary dobry Kraków :)



Kliknęłam i umówiłam się w Krakowie. Poprzednia właścicielka, mała blondyneczka dostała go w prezencie i po jakimś czasie stwierdziła, że go nie chce. Teraz ma go duża i bardzo się cieszy :)
Wiał wicher porywisty kiedy wybierałam się do Krakowa, było zimno a wracałam przy marznącym deszczu. Powrót do domu przypominał spacer po mokrym lodowisku ale wracałam już w towarzystwie Jacka Wróbla :)
W pociągu popijaliśmy nasze ulubione soczki, było niesamowicie wesoło i te morskie opowieści :)













Założę się, że tęskni za morzem nie bardziej niż ja.  Byle do wiosny.


fota z kalendarza

czwartek, 1 stycznia 2015

Syreny

W ostatni piątek na pchlim targu, który tak lubię wyszperałam Jewel Hair Barbie.


Tak wyglądała. Wymagała kilku zabiegów.
Jej kumpela Midge jest u mnie od dawna.








Pewnie kupię też Christie i Teresę. Podobają mi się te zjawiskowe lalki i ich włosy.